MAKÓWKA

DSC01217p1in

Ostatnio nie miałam czasu na blogowanie. Ostatnio nie miałam czasu na nic, szczerze mówiąc. Otóż ostatni tydzień był jak wyjęty z życiorysu z powodu pewnego szkolenia, które musiałam odbyć żeby… spełnić swoje marzenie :) Przynajmniej takiej wersji się trzymam i w ten sposób motywuję się, kiedy chcę to wszystko rzucić. Nie zdradzam póki co, o co dokładnie chodzi, gdyż tak już mam, że wolę nie zapeszyć. Jednak jak tylko się uda, to powiem o co chodziło ;)

W każdym razie oznacza to, że będę mieć teraz mniej czasu dla siebie i dla maszyny, do której ciągle mi tęskno. Niedokończone mam dwie torebki, kosmetyczkę i dwie bransoletki. Poza tym na swoją blogową premierę czekają chusteczniki i mini-mini-kosmetyczka na wsówki do włosów, ale najpierw muszą one trafić do właścicielki, żeby niespodzianka się udała. Tak więc stoję w miejscu i nie wiem którędy teraz. hmmm…

Póki co, żeby ten post nie był pusty, dodaję jedno z moich ulubionych zdjęć, zrobione na wyjątkowo ciekawej fotograficznie łące, gdzie teraz budują drogę :-/

Udostępnij

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane zostały oznaczone *