PASIASTA SPÓDNICA

DSC_0073p1web

Od dłuższego czasu zabieram się do napisania tego posta. A ślimaczę się tak z pewnego prozaicznego powodu – pogody. Tak! To właśnie ona jest powodem mojego niechcenia! Chyba nie tylko mojego, gdyż ostatnio na niejednym blogu czytam, że nie możecie się zabrać do pracy przez tą szarą, usypiającą nawet najbardziej aktywne osobniki pogodę. Ja najchętniej leżałabym przed telewizorem z kubkiem czerwonej herbaty, z dobrym filmem na deser i tak… calutki dzień. ;) Jednakże po godzinie takiego „NICnierobienia” dręczą mnie zawsze wyrzuty sumienia z powodu marnowanego na mało efektywne zajęcia czasu. Tak więc nietrudno o podły humor.

Jednakże w przebłysku zimowego słońca (które przez większą część zimy oczywiście chowa się wrednie za szaroburymi chmurami) usiadłam do maszyny i stworzyłam spódnicę. Materiał urzekł mnie od pierwszego wejrzenia, kiedy to zobaczyłam tę ‚zasłonę’ w secondhandzie. Czy wy też uważacie, że te najładniejsze, najbardziej oryginalne i w ogóle naj tkaniny, można spotkać właśnie w tego typu sklepach? W moim rodzinnym mieście jest sporo sklepów z tkaninami, ale gdzie się nie ruszę, każdy z nich oferuje same nijakie, szare i smutne materiały. Nie uświadczysz tutaj drobnych kolorowych wzorów, czy drobniutkiej kratki, których tak łapczywie poszukuję. A o tkaninach nadających się na patchwork można pomarzyć! Po prostu PLAŻA!!!

Ale wracając do spódnicy :) to nie uszyłam jej z żadnego wzoru, choć miałam ochotę wreszcie skorzystać z jakiegoś wykroju z Burdy. Niestety mój materiał był dłuuuugi a szeroki na zaledwie 40cm :))). Musiałam więc kombinować i zszywać. :) Z przodu trzy zakładki – kontrafałdy (to chyba tak się fachowo nazywa:))). Z tyłu jest marszczona. A całość prezentuje się tak:

DSC_0081p1web

DSC_0002p1web

Udostępnij

4 komentarze “PASIASTA SPÓDNICA

  1. Ela
    21 lutego 2011 - 17:45

    Świetna wyszła spódniczka i bardzo fajny materiał :)

  2. niw@
    21 lutego 2011 - 22:11

    Naprawdę śliczność :) Taka całkiem inna, oryginalna :)
    Co do pierwszego akapitu, to też tak ostatnio mam, z chęcią bym się zagrzebała pod przytulnym kocykiem i pyszną herbatką, ale nie wytrzymała bym tak długo i uważała bym ten czas za stracony, bo ile można w takim czasie zrobić …
    Czekam na następna zaskakującą pracę:)
    Pozdrawiam serdecznie !!!

  3. Dagmara
    22 lutego 2011 - 09:28

    Piękna spódnica! Trochę „ludowa”? Chyba w tym tkwi jej urok :) W każdym razie baaardzo mi się podoba. Pozdrawiam ciepło!

  4. El clavel
    22 lutego 2011 - 11:46

    Dziękuję za miłe słowa:) Ludowa? Może rzeczywiście coś w tym jest! Dzisiaj we Wrocławiu mamy piękne słońce, więc może dzisiaj zamiast spać coś wyczaruję… :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane zostały oznaczone *