SPÓDNICA DO KOSTEK

DSC_2878Elclavel2

Tę spódnicę uszyłam jeszcze latem, kiedy ranki były ciepłe, a wieczorami gryzły komary. Co roku w wakacje marzy mi się taka spódnica na każdą okazję. Prosta w formie i kroju, niezobowiązująca, której wyłączną ozdobę stanowi kolor.

Według sklepowej metki tkanina to merino cienkie, które w mojej ocenie przypomina szyfon, z tym że nie prześwituje i się nie gniecie. Różowy kolor ma w tym przypadku piękny odcień, który nie przypomina tego plastikowego różu, którego nie znoszę. ;-) Brak porozumienia w sklepie sprawił, że do domu wróciłam z kwadratowym kawałkiem materiału o wymiarach 1,5×1,5m, co nie pozwoliło na osiągnięcie pożądanej objętości. Idąc na kompromis uszyłam spódnicę o jakieś 15cm szerszą od obwodu bioder, a żeby móc się w niej swobodnie poruszać zrobiłam z tyłu rozcięcie od wysokości kolan. Tradycyjnie zastosowałam w talii czarną, szeroką gumę dzięki której spódnica zostaje na swoim miejscu w czasie chodzenia. :) Takie rozwiązanie uwielbiam.

DSC_2286s1Elclavel-horz

Materiał tak spodobał się mojej mamie, że uszyłam dla niej krótszą, bordową wersję z rozcięciami po bokach.

DSC_2858s1Elclavel-horz

Udostępnij

13 komentarzy “SPÓDNICA DO KOSTEK

  1. seeyouat5
    15 października 2013 - 15:58

    Bardzo mi się podoba, ma piękny kolor. I dobrze, że nie jest zbyt obszerna.
    A czy taki materiał można prać w domu?

    • El clavel
      15 października 2013 - 17:02

      Tak, piorę ją normalnie w pralce na 30st, suszę i prasuję. Nie farbuje i prawie się nie gniecie – ideał :) Pozdrawiam :)

  2. To się skończy szwami
    15 października 2013 - 20:23

    Nie mogę się zdecydować, który kolor ładniejszy, ale chyba bordowy:) obie śliczne, taki letni „masthew”:) A merino jest mi znane, ale czy ono jest cienkie to bym nie powiedziała. Mojego serca jakoś nie podbiło ani fakturą, ani dotykiem. Leży u mnie w domu kupon, zakupiony przez mamę rok temu na sukienkę. I pewnie poleży minimum drugie tyle, zanim ta niezdecydowana kobieta sobie wybierze wykrój tej sukienki. Pozdrawiam!

    Aaaa zapomniałabym – świetny sweterek!

    • El clavel
      17 października 2013 - 16:12

      To może ja mam jakąś cienką odmianę :) Sweterek przeleżał w szafie 2 lata, aż tego roku okazało się, że przyszedł jego czas i prawie się z nim nie rozstawałam latem :)) Pozdrawiam!

  3. Piwi
    15 października 2013 - 20:51

    Nie dziwię się, że Twojej mamie materiał przypadł go gustu i że zapragnęła też takiej spódnicy. Lubię takie maxi. Oba kolory i długości są świetne ale bardziej skradła moje serducho ta Twoja. :D Pozdrawiam :)

  4. PiF PaF
    16 października 2013 - 00:29

    wow ma piekny kolor :)

  5. ciapara
    16 października 2013 - 12:33

    Fantastyczne, obie!!!!

  6. mru
    16 października 2013 - 21:03

    niesamowity kolor! idealny odcień różu ;)

    • El clavel
      17 października 2013 - 16:09

      Masz rację, idealny. Nie mogłam mu się oprzeć :)) Pozdrawiam!

  7. zapaLov
    23 października 2013 - 10:16

    kolor zniewalający

    http://www.zapalov.blogspot.com – blog o moim projektowaniu mody

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane zostały oznaczone *