CZARNA SPÓDNICA, CZYLI O WYKORZYSTANYCH RESZTKACH TKANINY

_DSC6284Elclavel

Pamiętacie jak w wakacje popełniłam pierwszą sukienkę z półkola? Ten wdzięczny czarny materiał, a raczej jego resztki, zalegały mi długo w pudle. Było tego sporo, więc z reszty wykroiłam spódnicę dla Mamy.

_DSC6288Elclavel

To pierwsza taka spódnica na pasku i z zamkiem krytym z tyłu, jaką popełniłam. Uszyłam ją w jedno popołudnie, a największym problemem okazał się wybór odpowiedniego guzika :-)

_DSC6290Elclavel

Udostępnij

7 komentarzy “CZARNA SPÓDNICA, CZYLI O WYKORZYSTANYCH RESZTKACH TKANINY

  1. Anna Ku
    19 lutego 2014 - 19:11

    Fajna. Prosta i uniwersalna. Zawsze jak się biorę za coś, co powinno i zająć jedno popołudnie, to taka rzecz potem miesiąc czeka na wykończenie:) Toteż gratulacje:)

    • El clavel
      21 lutego 2014 - 12:47

      Dziękuję, ja też tak mam, więc tym bardziej się cieszę, jak coś pójdzie tak sprawnie. :-)
      Pozdrawiam :-)

  2. Suzi
    19 lutego 2014 - 19:41

    Czasami im prostsza rzecz tym ma więcej uroku w sobie. Na prawdę bardzo fajna spódnica :)

    • El clavel
      21 lutego 2014 - 12:47

      Dziękuję Suzi. Tak, takie proste, rzeczy są niesamowicie praktyczne :)
      Pozdrawiam!

  3. Sew Quester
    20 lutego 2014 - 21:58

    Bardzo uniwersalna i fajny nie-obcisły model. Z szukaniem guzika zgodzę się – to najczęściej jest najbardziej czasochłonny element szycia :-)

    • El clavel
      21 lutego 2014 - 12:48

      :)) Guziki – niby ma się ich dużo, a jak przychodzi co do czego, ciężko się zdecydować. Dziękuję i pozdrawiam!

  4. joule
    3 marca 2014 - 17:29

    Takie coś się zawsze w szafie przyda (w szafie mamy też). Dobre wykorzystanie resztek;) Chociaż właściwie to jest taki kawał materiału że resztką bym tego nie nazwała;p

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane zostały oznaczone *