SATYNOWA PIŻAMA, CZYLI SERIALOWA INSPIRACJA

_DSC5904Elclavel

Czy oglądając filmy napotykacie czasem na bohaterki ubrane w piżamy, na których widok z waszych ust wydobywa się ciche ŁAŁ? Moja odpowiedź na to pytanie brzmi: TAK :-). Od zawsze podobały mi się te luźne kroje, kołnierzyki, lamówki, a przede wszystkim dłuuugie proste nogawki.

Jedną z moich ulubionych jest ta noszona przez główną bohaterkę serialu „New Girl”

źródło

Moja piżama może na pierwszy rzut oka nie jest podobna (bardziej przypomina moje spodnie od piżamy), ale to luźna inspiracja. :-) Zieloną satynę w żółte grochy kupiłam w sklepie NATAN. Sklep ten chętnie wysyła próbki, więc jeśli macie ochotę coś uszyć, a boicie się kupować materiał bez dotykania, warto z tego skorzystać. Pierwszy raz kroiłam taką ilość satyny i jak się później okazało nie obyło się bez pomyłek. W jednej z książek przeczytałam, że satynę powinno się ciąć z pojedynczego materiału, a nie złożonego podwójnie. Ja tak zrobiłam i materiał pocięłam krzywo. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to jedna z moich ulubionych piżam :))))

_DSC6261s1Elclavel

_DSC6263s1Elclavel

Bluzka to model uszyty na podstawie wykroju z Burdy nr 3/2012 model 112B. Wykończyłam ją żółtą lamówką ze sznurkiem i małymi guzikami, przez co piżama wydaje się bardziej elegancka.

Spodnie to zaś sprawdzony i poszerzony w nogawkach wykrój z Burdy Szycie Krok Po Kroku nr 1/2010 model 5, który użyłam już TU.

_DSC6517s1Elclavel

_DSC6515s1Elclavel

 

Udostępnij

7 komentarzy “SATYNOWA PIŻAMA, CZYLI SERIALOWA INSPIRACJA

  1. joule
    9 marca 2014 - 09:18

    Jest super urocza! A Zoey we wszystkim wygląda jak niewiniątko;p

  2. Anna Ku
    9 marca 2014 - 17:36

    Odpowiadając na pytanie: nie oglądam seriali. Żadnych. Przez co pozbawiam się tematu do rozmów w towarzystwie, i – jak widzę po blogach – potężnego źródła inspiracji. No ale jakoś nie umiem:)
    Nigdy nie spałam w satynowej piżamie, nawet nie wiem, jakie to uczucie. Ale powiem Ci, że byłam kiedyś o krok od kupienia tej tkaniny w Natan:) Wyszło elegancko, chociaż kolorystyka kojarzy mi się raczej z męską odzieżą nocną. W ogóle szycie bielizny jest bardzo fajne, prawda?:) Pozdrawiam!

    • El clavel
      11 marca 2014 - 17:58

      Seriale też bywają inspirujące :) Tak szycie bielizny jest świetna sprawą. Żeby tylko satyna lepiej współpracowała… Pozdrawiam!

  3. mru
    11 marca 2014 - 15:31

    stworzyłaś piżamę pierwsza klasa – na miarę tych serialowych :D a w satynie musi Ci się kapitalnie spać :D

  4. Sew Quester
    15 marca 2014 - 11:34

    Urocza :-) Groszki chyba nigdy mi się nie znudzą.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane zostały oznaczone *