PRZERÓBKI NA SIŁĘ BYWAJĄ STRATĄ CZASU…

Tak. Zdarzyło mi się przerobić coś na siłę. :-)

Jakiś czas temu podczas domowych porządków uratowałam przed wyrzuceniem damską koszulę w kratę. Krój nienadzwyczajny, ot taka prosta forma. Wówczas dobrym pomysłem wydawało mi się, by ją zwęzić i jeszcze trochę ponosić. Jak się jednak okazało, ten dziwny różowaty kolor nie pasuje ani do mnie, ani do moich ubrań. Bluzkę miałam na sobie dwa razy, a teraz tylko wisi w szafie zajmując miejsce. ;-))

DSC_2194s1Elclavel2-horz2
Tak koszula wyglądała przed zwężaniem:

DSC_9240s1Elclavel2

Była nijaka i obszerna. Wówczas kiedy ją przerabiałam, nie miałam jeszcze zbyt wielkiego doświadczenia w przeróbkach i przesadziłam. (Tak, tę koszulę przerobiłam wieki temu, ale przez to, że nie umiałam jej na sobie sfotografować, odwlekałam prezentację w nieskończoność.) Bluzka była tak wąska w biodrach, że nie zapinała się! Rozprułam więc boki i wszyłam fioletowe trójkąty z resztek tego materiału na spódnicę. To nadało koszuli jeszcze lepszego wyglądu, ale co z tego, skoro jej nie noszę :))

Mam nadzieję, że dobrze widać też różnicę na dole bluzki. Przód mocno wykroiłam, a tym zostawiłam dłuższy.
DSC_2199s1Elclavel-horz

Przede mną dwa, może trzy ostatnie posty o przeszłości, bowiem… MAM NOWĄ MASZYNĘ DO SZYCIA!!! Tak. Łucznik Zofia, która służyła mi dzielnie przez trzy ostatnie lata ma już nową właścicielkę :-) Z Janomkiem zaś zaprzyjaźniam się dopiero trzeci dzień, więc jak będę już wiedziała co i jak, z pewnością o tym napiszę. A jak! ;-)

A korzystając z okazji pragnę złożyć wszystkim goździkowym podczytywaczom

WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH.
Do usłyszenia! ;-)

Udostępnij

5 komentarzy “PRZERÓBKI NA SIŁĘ BYWAJĄ STRATĄ CZASU…

  1. joule
    18 kwietnia 2014 - 22:09

    Przydatnie czy nie – to nie mnie oceniać. Muszę jednak przyznać, że sprytnie zrobiłaś tą wstawkę;) Mnie z safy straszy marynarka czekająca na zwężenie…
    Ach, pokazuj tą nową maszynę!

    • El clavel
      19 kwietnia 2014 - 13:29

      Oj pokażę a jak! Tylko najpierw sama się nią nacieszę ;) Pozdrawiam!

  2. mru
    23 kwietnia 2014 - 09:40

    e tam od razu strata czasu :D to zawsze jakieś zdobyte doświadczenie :D a nowej maszyny gratuluję ;D sama wiem, jak nowe „zabawki” cieszą :D

    • El clavel
      25 kwietnia 2014 - 06:23

      No niby masz rację, teraz będę pamiętać by nie zwęzić czegoś „za bardzo” :) Tak, ta moja nowa zabawka póki co czeka aż znajdę wolny czas na szycie. A kusi! I to bardzo! Pozdrawiam serdecznie :)

  3. Piwi
    4 maja 2014 - 10:31

    Po tym zwężeniu i przesadzeniu prezentuję się jeszcze lepiej ;)
    Czekam na tworki wykonane dzięki nowej maszynie. ;)) Niech Ci dobrze służy. Pozdrawiam :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane zostały oznaczone *