ŚLUBNE FARTUCHY

Ślubne fartuchy-s1-Elclavel

Zamykając temat zeszłotygodniowego wesela Basi i Przemka, zamieszczam dzisiaj zdjęcia prezentu ślubnego. Pomysł uszycia dwóch fartuchów chodził mi po głowie od zeszłego roku, kiedy to postanowiłam, że prezent uszyję sama.

Początkowo chciałam zrobić dwa identyczne fartuchy różniące się wyłącznie napisami – Mąż i Żona. Wówczas wydawało mi się to idealnym rozwiązaniem dla podkreślenia wyjątkowości tego dnia, ale to okazało się dość trudne do zrealizowania. Hafciarki nie posiadam, a wypróbowane farby do tkanin okazały się nieodpowiednie. W ostatnim rozrachunku postawiłam na dwa zróżnicowane pod względem rozmiaru fartuchy z granatowego drelichu oraz kolorowej bawełny z IKEA. Fartuchy kuchenne szyłam już wielokrotnie (tu, tu i tu), ale tym razem postanowiłam zrobić inne wykończenie góry i zamiast wiązania, zastosowałam plastikową regulację, którą bez problemu można prać.

fartuch-Elclavel

fartuch2-Elclavel

Oba fartuchy włożyłam do pudełka, które cudem udało mi się kupić w Empiku. Dołożyłam do tego czerwoną bibułę do pakowania, by całość wyglądała elegancko :-)) Całość pakowałam w dużym pośpiechu i z tego wszystkiego zapomniałam dołączyć bilecik. Podobno jednak oboje nie mieli najmniejszego problemu z odgadnięciem kto za tym stoi. Cóż, wychodzi na to że jestem już dla rodziny przewidywalna…. ;-))))))))

pudełko na prezent2-Elclavel

pudełko na prezent-Elclavel

To już wszystko nad czym pracowałam przez ostatnie kilka tygodni. Teraz już na spokojnie zamierzam wykończyć kilka projektów, by móc je wkrótce pokazać. Kto wie, może już dzisiaj mi się to uda? ;-)

A Wy jakie macie plany na weekend? Korzystacie w plenerze z ostatnich dni tych wakacji, czy tworzycie cuda w domowym zaciszu? Cokolwiek by to było, życzę Wam udanego i ciepłego weekendu!

Udostępnij

11 komentarzy “ŚLUBNE FARTUCHY

  1. PiF PaF
    30 sierpnia 2014 - 09:02

    super podoba mi sie i to bardzo i dobrze ze nie ma napisow :)

    pozdrawiam

  2. Anna Szysza
    31 sierpnia 2014 - 06:03

    Są świetne:) wręczyłam miesiąc temu identyczny prezent, ale relacja blogowa mi się opóźnia ;)

  3. Suzi
    31 sierpnia 2014 - 12:35

    Bardzo fajny pomysł na prezent :) Myślę, że nawet lepsze było zastosowanie kolorów niż robienie napisów.

  4. Monika Dąbrowska
    31 sierpnia 2014 - 20:09

    Też jestem zdania, że różne wersje kolorystyczne są ciekawsze niż gdyby były ozdobione napisami. W tej ostatecznej wersji mają sporo klasy (mimo, że to po prostu fartuchy) :)

  5. Agnes
    1 września 2014 - 10:19

    Piekne i bardzo eleganckie, nawet bym powiedziala. I swietny pomysl na prezent!!

  6. ciapara
    2 września 2014 - 17:16

    Bardzo fajny prezent!!!!

  7. mru
    2 września 2014 - 20:12

    i dobrze, że bez napisów :D tak jest bardziej oryginalnie ;D

  8. ciasto_marchewkowe
    6 września 2014 - 09:16

    A więc to dlatego pytałaś jakie kolory lubimy :P Prezent jest idealny :) Zawsze marzyłam o fartuszku kuchennym :) A mój mąż zawsze jak gotuje brudzi przy tym całą kuchnie i siebie, więc jest szansa, że chociaż siebie uchroni przed resztkami obiadu :P Zapakowane było cudnie:) Wiszą na honorowym miejscu w kuchni i już nawet były testowane!!! Sprawdzają się genialnie :) Nie przewidywalna tylko utalentowana :) Jeszcze raz bardzo dziękujemy za wszystko :*

    • El clavel
      6 września 2014 - 18:43

      :):):):):):):): Bardzo mnie to cieszy! Więc niech się dobrze sprawują. Buziaki! :*

  9. It's So Easy
    9 września 2014 - 15:52

    świetna robota i genialny pomysł na prezent :)

  10. Odskocznia Piwi
    20 września 2014 - 10:02

    Super pomysł na prezent. Świetne fartuszki i bardzo fajnie, że różnią się tylko kolorkami.
    Pozdrawiam!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane zostały oznaczone *