GRANATOWY BEZRĘKAWNIK – BO JESIENIĄ DOBRZE JEST WSPOMINAĆ LATO

Dzisiejszy słoneczny, ciepły dzień przypominał ciepłe letnie popołudnie. Gdyby nie kolory liści można by się pomylić :)

Aż wstyd się przyznać, ale nie rozliczyłam się jeszcze całkiem z letnią garderobą na blogu. Czas to nadrobić.

granatowa-2Bbluzka2

Ten granatowy bezrękawnik uszyłam wzorując się na tej bluzce, którą szczerze uwielbiam. Wykrój to model 119 3/2012 z Burdy. Zmodyfikowałam go jedynie zmniejszając wcięcia z tyłu przy ramionach. Ponownie postawiłam na prążkowaną bawełnę, która skusiła mnie niską ceną, w gratisie natomiast oferowała trening prania ręcznego. Ten granat tak farbuje, że boję się go prać z innymi rzeczami. Ale co zrobić. Uszyłam to noszę. I piorę ;-)

granatowa-2Bbluzka1

Bluzkę mogliście już widzieć przy okazji mojej współpracy z Anitą z Book Reviews :) Pamiętacie? Wówczas zapomniałam o niej wspomnieć :))))

DSC9736s1-horz2s1Elclavel-2BBook-2BReviews

To na razie tyle. Dziękuję za słowa otuchy pod wczorajszym postem. Od razu mi lepiej :)))

Udostępnij

3 komentarze “GRANATOWY BEZRĘKAWNIK – BO JESIENIĄ DOBRZE JEST WSPOMINAĆ LATO

  1. Ewa Janus
    4 listopada 2014 - 08:09

    Proste rzeczy są najlepsze. Ja też latem uszyłam sobie podobną koszulkę tylko białą i często noszę. A co do puszczania koloru… to chyba można wypłukać w wodzie z octem, podobno pomaga.

  2. Paulina Ł
    4 listopada 2014 - 18:20

    taki dekolt idealnie Tobie pasuje :). Perfekcyjnie ją uszyłaś :)

  3. mru
    8 listopada 2014 - 12:32

    fajna jest :) takie proste koszulki są najlepsze, nadają się do wszystkiego :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane zostały oznaczone *