Kupiliście maszynę do szycia i zaczynacie szyć? Macie za sobą kwestie nawlekania nici i nawijania jej na bębenek? Uszyliście już pierwsze poszewki na poduszki i teraz marzy Wam się coś więcej?

Zapraszam na cykl ZaSZYJ się na dobre!, gdzie poznacie zasady i możliwości pracy z domową maszyną, nićmi i tkaninami.  Gotowi na ostrą przygodę z szyciem? Odpalajcie maszyny i zaczynamy!

Lekcja pierwsza: Jak szyć na maszynie RÓWNO?

Pierwszym tematem cyklu będzie kluczowa umiejętność – uzyskanie prostego ściegu. Nie chodzi tu jednak o dobre ustawienie mechanizmów maszyny. To kwestia wprawy i wyczucia, koncentracji i sprytu. Chcesz by twoje szwy były proste i cieszyły oko? Przygotuj kubek gorącej herbaty na rozgrzewkę i rozsiądź się wygodnie.

Oto 7 sposobów Jak szyć prosto na domowej maszynie do szycia.


_DSC6465s1C_jak_szyc_prosto_na_maszynie

Czytaj dalej

2
Udostępnij

_DSC4665s1-horz_Elclavel_fatuch_kuchenny

Nie znam nikogo, kto nie lubiłby prezentów.

Tych z i bez okazji, tych drobnych i tych całkiem dużych. Znam natomiast wielu, którym spory problem sprawia stworzenie prezentu idealnego – wymarzonego. Takiego, który wywoła uśmiech na twarzy i dowiedzie znajomości gustu i potrzeb obdarowanego.

Fartuch kuchenny, który uszyłam miał być właśnie takim prezentem. Znawca ryb, który przyrządza je wyśmienicie, zasługuje na wyjątkowy strój roboczy. Czarny, niebrudzący drelich i zielony haft komputerowy w kształcie ryby okazał się trafionym pomysłem. To dobrze, bo szkoda by było, gdyby trafił do pudła na „nietrafione prezenty”. ;-)

_DSC4670s1-horz_Elclavel_fatuch_kuchenny

0
Udostępnij

_DSC5941s1Elclavel_torebka_damska_Tulipan

O najkrótszym projekcie torebki jaki pamiętam.

Czy pamiętacie, jak kiedyś pisałam o złożonym procesie tworzenia torebki? Od pomysłu do gotowego produktu prowadzi długa droga. Ciągłe łamigłówki co do konstrukcji, wymiarów i elementów prowadzą jednak ku dobremu końcowi. Nie jest to proste, a kolejne etapy przysparzają problemów. Część projektów dopracowuje się powoli, z namysłem i może to, przynajmniej w moim przypadku, trwać nawet kilka tygodni. Przekonałam się jednak ostatnio, że proces ten może też przebiegać błyskawicznie.

Tak było w przypadku najnowszego projektu, który moja koleżanka nazwała „Tulipanem”. Każda z moich torebek od jakiegoś czasu nosi kwiatową nazwę, więc i ta jej potrzebowała. Głęboka czerwień, ciekawa, schodkowa „elewacja” i srebrne dodatki. Wypisz wymaluj rasowy tulipan. Dziękuję Asiu :-)

_DSC6200s1aElclavel_torebka_damska_Tulipan_DSC6228s1Elclavel_torebka_damska_Tulipan _DSC6225s1Elclavel_torebka_damska_Tulipan _DSC6223s1Elclavel_torebka_damska_Tulipan _DSC6208s1Elclavel_torebka_damska_Tulipan _DSC6247s1b-horz_Elclavel_torebka

„Tulipan” powstał w niespełna tydzień, dacie wiarę? Znalazłam w pracy kartonowe koło, które posłużyło za szablon, zabrałam odpowiednie skóry i materiały na zjazd w Krakowie i uszyłam go w jedną sobotę. Poszło błyskawicznie, choć chwilami ciężko było złapać oddech. :-)

Wprawne oko zauważy, że front torebki jest połączeniem dwóch rodzajów skór o różnych fakturach, szytych naprzemiennie. :-)

Od tygodnia w miejskich, wrocławskich podróżach towarzyszy mi zatem nowa torebka. Okrągła forma okazała się wyjątkowo praktyczna. Jest głęboka, mieści wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy i nie martwię się, że coś mi z niej wypadnie. Po Magnolii to mój drugi ulubiony model :))))

_DSC6235s1aElclavel_torebka_damska_tulipan

1
Udostępnij

_DSC4290s1Elclavel

O tych etui na klucze pisałam już na Instagramie w wakacje, ale jakoś nie mogę przejść nad nimi do porządku dziennego nie publikując reszty zdjęć. Jeśli tak jak ja szyjecie lub zajmujecie się innym wytwórczym hobby, to zapewne lubicie obdarowywać otoczenie swoimi wytworami. Sama kiedyś zasypywałam ludzi chustecznikami, ale z braku chęci do powielania ciągle tego samego wzoru zaczęłam wymyślać inne materiałowe prezenty.

W zeszłym roku z okazji ślubu podarowałam komplet fartuchów kuchennych. W tym roku z racji nauki na kursie kaletniczym postanowiłam zrobić coś ze skóry naturalnej.  :-)

_DSC4297s1Elclavel _DSC4328s1Elclavel _DSC4324s1Elclavel _DSC4322s1Elclavel _DSC4314s1Elclavel _DSC4306s1Elclavel

1
Udostępnij

_DSC2279s1Elclavel_torebka.krokus

Czy idąc przez park zauważyliście ostatnio jesienną aurę?

Po trzytygodniowej suszy zbyt szybko opadły liście, przez co koniec wakacji stał się jeszcze bardziej widoczny. Jutro i dla mnie kończy się krótki odpoczynek, przez co czuję się jak uczeń, który ze skwaszoną miną idzie potulnie spakować plecak, bo dwumiesięczna wolność dobiegła końca i czas wrócić do szkoły.

Tak, dzisiejszego wieczoru zasypiam jako niepocieszony dzieciak…

We wrześniu rozpocznie się trzeci semestr kursu kaletniczego. Dopiero co wahałam się czy wysłać zgłoszenie, a tymczasem mam za sobą rok nauki. Pewnie nim to spostrzegę obudzę się na egzaminie czeladniczym ;-)

W drugim semestrze mieliśmy dużą dowolność w doborze szytych rzeczy. Powstały kluczówki, nerki, plecaki i masa torebek, a każdy z kursantów mógł na własnych błędach trenować umiejętności. Sama nabrałam trochę pewności siebie w pracy z naturalną skórą i odważyłam się zaprojektować i uszyć czarną torebkę. Tym razem nazwałam ją Krokus.

_DSC2265s1Elclavel_torebka.krokus_DSC2316s1aElclavel_torebka.krokus

TOREBKA KROKUS

Duża, usztywniona, wykonana z czarnej skóry naturalnej, której szlachetność podkreślają srebrne dodatki. Wewnątrz kolorowa podszewka z kontrastowymi kieszeniami i uchwytem na klucze. Jako dodatek chwost w formie breloka i chustecznik.

Prawie całą udało mi się uszyć na domowej maszynie do szycia. Jedynie końcowy szew musiałam wykonać na zajęciach, bo ilość warstw okazała się zbyt duża.


_DSC2295s1Elclavel_torebka.krokus _DSC2284s1Elclavel_torebka.krokus_DSC2280s1Elclavel_torebka.krokus

1
Udostępnij