DSC02481p1in

Ta torebka czekała długo na swoją chwile sławy, gdyż uszycie jej nie było dla mnie prostą sprawą. Dodam, że jako samouk mam problem prawie ze wszystkim co dotyczy szycia. Sposób przyszycia zamka znalazłam kiedyś w internecie, więc i z tym w końcu jakoś mi poszło. Gorzej było z materiałem, który po wywinięciu na prawą stronę, źle się układał. Nie pomogło nawet prasowanie, chociaż nie wiem czy to w ogóle można prasować, bo to „ekologiczna skóra” ;) Tak czy siak z pierwotnego zamysłu jakim były zaokrąglone końce torebki nic nie wyszło więc obcięłam je na prosto. Myślę, że tak też jest dobrze, bo w ten sposób powinna się zawsze dobrze układać.

A co do aplikacji, to naszyłam ją ręcznie owijając nitką kolorowy sznurek. To była orka na ugorze, bo raz, że wbijanie igły w sprężystą skórę wiąże się z pokłutymi palcami, to dwa: bardzo, ale to bardzo nie lubię szyć ręcznie, więc tym bardziej musiałam się starać i namęczyć, żeby wszystko było równo. Zaś łańcuch, który kupiłam w Castoramie okazał się tak solidny, że dopiero męskie dłonie zdołały go zamocować :)

DSC02774p1in

0
Udostępnij

DSC02769p1in

Ostatnio szycie na maszynie nie szło mi za dobrze. I to bynajmniej nie z powodu braku chęci, ale przez problemy z ową maszyną. Zaczęło się dosyć niewinnie, a skończyło na kompletnym unieruchomieniu jej. Zawiodły, najpierw igła, która przez to, że została źle założona wybiła dziurę w stopce (!), a następnie elektryka. Po ostatniej konserwacji miało być już wszystko ok, a tu nagle maszyna zaczyna szyć jak chce i kiedy chce – jak miało mnie to nie zniechęcić!? Ale powoli wszystko wróciło do normy, igła została dobrze założona, zasilanie zostało naprawione (choć wciąż nie wiadomo co było przyczyną – czyżby zła wola?). Pozostała tylko ta niewielka dziurka po igle, ale to jakoś przeżyję. Oby tylko teraz wszystko było naprawdę OK :)

Jeszcze przed tymi trudnościami uszyłam torbę dla siostry. Zrobiłam ją z materiałów z odzysku, granatowego dżinsu i zielonego płótna. Wzór, choć na początku wydawał się prosty, przysporzył mi trochę trudności przy wykańczaniu uchwytów przez co nie są idealne :( Marzenciuk jednak uważa, że jest śliczna i nie rozstaje się z nią na krok :) Zrobiła do niej nawet jedno ze swoich cudeniek – granatową broszkę ufilcowaną na mokro.

Dodam jeszcze, że jak widać na fotografii obok, moje metki są gotowe! Huraaaaaaaa!

DSC02757p1in

DSC02759p1in

 

0
Udostępnij

DSC02450p1in2

Kilka dni temu, kiedy jeszcze upały nie były tak straszne, wybrałam się na zakupy. Sklepy z tkaninami i pasmanterie to miejsca, które szczególnie lubię i zawsze spędzam w nich duuużo czasu. Tym razem po raz pierwszy zajrzałam do hurtowni tkanin, gdzie jak się okazało jest w czym wybierać. Materiały są piękne, kolorowe, przeróżne wzory i faktury, a do tego niskie ceny. Kupiłam tam dwie tkaniny: w pastelowe paski i w drobne czerwono-niebieskie kwiatuszki. Obie są piękne i już planuję kolejne torebki :) W innym sklepie kupiłam metr mojego ulubionego dżinsu i tiul, a w pasmanteriach bawełniane tasiemki na metki (już nie mogę się ich doczekać!), koronki, dużą czerwoną nić (5000m żeby nie zabrakło ;)), szpulki oraz olej do maszyny i niebieską kredę.

Oleju nie sfotografowałam, gdyż po użyciu nie wyglądał już reprezentacyjnie. Teraz gdy maszyna przeszła wszelkie zabiegi konserwatorsko-porządkowe mogę szyć i szyć, wszystko powinno działać jak należy.

DSC02473p1in

A tak zupełnie z innej beczki, to zrobiłam pierwszy chustecznik! Został uszyty wg wzoru verypurpleperson. Muszę przyznać, że bardzo mi się podobają jego oczy!

DSC02477p1in

DSC02474p1in

0
Udostępnij

DSC02619p1in

Jeszcze w czasie sesji zmobilizowałam resztki sił i wykończyłam trzy małe torebki. Projekt jaki wymyśliłam zakładał wszelkiego rodzaju ulepszenia, tzn. zapięcie na magnes, kieszonkę na komórkę, metalowe uchwyty do paska i jego regulację. Montowanie tego wszystkiego nie było proste, ale z czasem doszłam do wprawy. Efekt końcowy bardzo mi się podoba, więc oto zdjęcia:

DSC02604p1i

DSC02608p1in

DSC02614p1in

Ta w niebieskie kwiaty jest moja. ;) Będzie idealnie pasować do spódnicy którą planuję uszyć. Z serduszkiem jest dla mojej siostry, a ostania będzie na prezent.

DSC02498p1in

DSC02505p1in

DSC02519p1in

0
Udostępnij

Na dobry początek przydałoby się nakreślić powody, dla których powstał ten blog :) Przyznając się bez bicia, muszę powiedzieć, że stało się tak z czystego egoizmu! Otóż ma to być dla mnie pewien rodzaj motywacji do działania. Do tej pory obróbka zdjęć, porządkowanie folderów oraz wykańczanie różności z materiału zajmowały mi wiele, wiele czasu. Ale dość z tym! Od teraz wszystko będzie tip-top!

0
Udostępnij