Sweter ten urzekł mnie pod każdym względem. Prawdziwa wełna, kolory i wzór sprawiły, że chętnie wydałam na niego kilka złotych mimo iż był dużo za duży. Kiedy zabrałam się do odcinania kołnierza okazało się, że sweter zaczyna się pruć. Może i nie był wykonany ręcznie, ale ścieg jaki został użyty sprawił, że zaczęły lecieć oczka.Czytaj dalej

0
Udostępnij

Wciąż nie mogę się przyzwyczaić do wiosny. Do pootwieranych okien, ćwierkających ptaków i braku kurtki. Ściemnia się dopiero koło ósmej, a i wówczas na dworze jest przyjemnie ciepło. Już czas by zmienić garderobę na lekkie sukienki i spódnice, a zamiast grubej puchowej kurtki przywitać lekki prochowiec. Oficjalnie otwarłam wiosenny sezon musztardową spódnicą, a dzisiaj swojąCzytaj dalej

0
Udostępnij

Ten piękny koronkowy materiał dostałam od Mamy. Będąc w moim wieku uszyła z niego spódnicę, którą teraz ja mogłam przerobić i nosić. Na początku, kiedy zabierałam się do wszycia satynowej, kremowej halki, zamierzałam jak najmniej ingerować w materiał, prawie go nie ciąć. Wyrównałam zatem dwa prostokąty, doszyłam halkę i wciągnęłam gumkę. Kiedy zmierzyłam okazało się,Czytaj dalej

0
Udostępnij