Ostatnio co drugi weekend spędzam w Krakowie. Dlaczego? Pozwolę sobie szczegóły zdradzić dopiero w przyszłym tygodniu, ale już dziś dzielę się z Wami serią kadrów z porannego spaceru. Wyobraźcie sobie mroźny ranek, szron na liściach i przebijające przez liście słońce… Poezja! :)

0
Udostępnij

Od wielu tygodni wypatruję śniegu. Białego miękkiego puchu, który tak bajecznie wychodzi na zdjęciach. Uwielbiam poranki, kiedy świat budzi się biały, a na drodze piętrzą się zaspy. I nie przeszkadza mi nawet to, że czasem muszę odśnieżyć chodnik. Wypuszczam wtedy do ogrodu psy i we trzy ganiamy po śniegu jak szalone. Po robocie zazwyczaj miCzytaj dalej

0
Udostępnij